Nocne życie miast charakteryzuje się bardzo dużą różnorodnością. Związane jest to między innymi z tym że szczególnie w większych miastach coraz więcej jest wszelkiego rodzaju klubów, dyskotek czy innych lokali w których można spędzić czas świetnie się bawiąc w towarzystwie przyjaciół i znajomych. Nie ma tak na prawdę znaczenia w jakich klimatach ktoś czuje się najlepiej przechadzając się ulicami centrum miasta, ludzie młodzi i starsi mają do wyboru każdy klimat o jakim mogą pomyśleć oraz taki który im się nawet nie śnił. Ważne jest jednak to żeby wszyscy uczestnicy wypadu wieczornego przynajmniej częściowo zgadzali się co do tego jaki klimat danego dnia preferują, czy spokojniejszy czy też może właśnie bardziej szalony ale przede wszystkim czy mają zamiar tańczyć czy też raczej wolą tylko i wyłącznie posiedzieć i popić czymś mocniejszym. Najczęściej wśród uczestników takiego wypadu są zarówno ci którzy uważają że bez tańca nie ma zabawy oraz takie osoby dla których taniec nie jest najistotniejszą częścią wieczoru a w części chętnie zupełnie by zapomnieli że taki rodzaj rozrywki istnieje. Nie oznacza to ze ktokolwiek drugiemu znajomemu i znajomej ma zamiar celowo robić na złość i wybrać chociażby czysto taneczny klub albo też taki bez jakiegokolwiek miejsca na to by się poruszać i potańczyć. Trzeba podkreślić że w zdecydowanie uprzywilejowanej sytuacji są ci którzy tańca nie traktują jako konieczności i jeżeli danego wieczoru nie uda i m się wyjść na parkiet nie wpłynie to znacząco na ich humor i wrażenie że zabawa się nie udała. Inaczej ma się sprawa z tymi którzy dają się wyciągnąć z domu tylko dlatego że będą mogli właśnie się gdzieś poruszać i wypocić chemie z całego tygodnia. Okazuje się bowiem że ilość klubów które grają dobrą i taneczną muzykę jest w nawet dużych miastach nieproporcjonalna do ilości tych w których można ewentualnie pograć w rzutki i napić się piwa. W związku z taką dysproporcją te kluby taneczne które cieszą się określoną renoma zwykle w dni kiedy większość osób wychodzi się pobawić są maksymalnie zatłoczone. A nie jest żadną przyjemnością jak mówią ci którzy uwielbiają taniec, podskakiwanie praktycznie w bezruchu na parkiecie i wpadanie co chwilę na inną osobę. Taki rodzaj „tańca” przystoi jak stwierdzą ewentualnie na koncertach. Wydaje się jednak że nadal właściciele klubów większą wagę przywiązują do tych klientów którzy przede wszystkim przychodzą w celach konsumpcyjnych natomiast sam parkiet traktują jako konieczny dodatek. Wystarczy przejść się do bardziej popularnych miejsc by się przekonać że normą jest iż bardzo duży klub ma de facto śmiesznie mały parkiet w porównaniu do możliwości. Wynika to stąd że cały czas mniej osób tańczy bawiąc się, jak podkreślają menadżerowie nie wolno dopuszczać do tego by jakaś przestrzeń się marnowała. Zatem lepiej stłoczyć tych co tańczą na mniejszej przestrzeni i dostawić kilka stolików przy których usiądą ci którzy piją. Wygrywa ujmując krótko przede wszystkim chęć większego zysku.