Religia i wiara To, że taniec jest dobrą zabawą, w trakcie której możemy poznać wiele wspaniałych osób – jest wiadomo dla nas wszystkich. Podobnie jak wiadome jest, że taniec bywa bardzo męczący. Ale patrząc na parkiety, na ilość nóg, które się po nim obijają, na ilość podrygujących osób, a przede wszystkim na czas przebywania na parkiecie – wygląda na to, że ów wysiłek nikogo nie martwi. I bardzo dobrze. Bo chociaż nie zastanawiamy się nad tym praktycznie nigdy, to jednak musimy sobie szczerze przyznać, że taniec ma dobroczynny wpływ na nasz organizm. I wypadałoby na to spojrzeć pod wieloma kątami. Po pierwsze należy zauważyć fenomen tańca – z jednej strony jest bardzo męczący, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę takie maratony, jak choćby wesela, w trakcie których przebywamy (choć z krótkimi przerwami) na parkiecie przez długie, długie godziny. Owszem, w trakcie wesel też się sporo objadamy, ale biorąc pod uwagę ilość energii wyczerpanej na parkiecie – obawiam się, że może to przewyższać zjedzone kalorie. A właściwie nie jest to powód do obaw, co raczej do zadowolenia. Fenomenem wesel jest to, że często tańczący czują się bardzo wyczerpani, narzekają, że nie mają już sił, że wszystko ich boli, a tymczasem przy każdej następnej okazji znów wędrują na parkiet. Jest to dużo lepsze niż wszelkie ćwiczenia fizyczne, które próbujemy wykonywać w celu spalenia tłuszczu – do tych z reguły ciężko nam się zmusić, bo dla większości ludzi nie stanowią one aż takiej przyjemności, żeby się dla niej poświęcać. Tymczasem taniec stanowi ogromną przyjemność. I to jest drugi aspekt, obok fizycznego zdrowia. Obok wzmocnienia serca, spalenia zbędnego tłuszczu, wydalenia z organizmu toksyn, wypocenia się, rozruszania układu limfatycznego, pojawia się kwestia samopoczucia. Kwestia typowo psychiczna. Mianowicie chodzi o to, że taniec sprawia nam ogromną przyjemność, doskonale wpływa na poprawę samopoczucia, poprawia humor. Warto to docenić tym bardziej, że od jakości naszego samopoczucia zależeć będzie również i jakość zdrowia. Im lepiej się czujemy psychicznie, im radośniejsi jesteśmy, tym silniejszy jest w pewnym sensie nasz organizm, który lepiej zwalcza wszelkiego rodzaju infekcje, ataki grypy i innych chorób. Przecież jest to wiadome już od dawien dawna, że na jakość naszego zdrowia wpływa również jakość samopoczucia, nie odkrywam tutaj przed nikim żadnej ameryki. Dlatego często podkreśla się (robią to również lekarze), że warto zadbać nie tylko o ciało, ale i ducha. W końcu wystarczy spojrzeć na to z drugiej strony – kiedy mamy większe zmartwienia, kiedy coś nas trapi, męczy umysł, wówczas dużo, dużo łatwiej poddajemy się różnego rodzaju infekcjom. W smutku, żalu i depresji dużo łatwiej zapaść choćby na grypę. Organizm osłabiony utrapieniami nie posiada odpowiedniej obrony przed bakteriami z zewnątrz. Dlatego warto czasem docenić taniec i pod tym kontem, bo nie jest on jedynie pustą rozrywką, bezsensowną uciechą. Choć o tym przecież nie myślimy, taniec jest jednym z lepszych lekarstw, które nie tyle leczy, co raczej zapobiega wszelkim nieprzyjemnym dolegliwościom. Choćby dolegliwościom sercowym. Z jednej strony sprawia, że robi nam się „lżej na sercu”, a z drugiej sprawia, że nasze serce jest fizycznie dużo mocniejsze.

Tagi: zdrowie, ruch, przyjemność

Katalog podstron